Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2016
Trudno jest znaleźć czas, na robienie czegokolwiek innego niż opieka nad dzieckiem, jak się ma małego łobuziaka. Do tego dochodzą standardowe obowiązki domowe i opóźnienie w robótkach murowane.  Butelka dla taty sto i czeka na lakier, a taca dla mamy wciąż nie ma muffinek. Ponadto zaczęłam szkołę, więc mój czas jest dodatkowo podzielony. Ale nie będę się poddawać. Postanowiłam pokazać Wam co innego jeszcze robię. Bo przecież nie jestem tylko Rękodzielnikiem . Mam też inne zajęcia, którymi warto się podzielić.
 Do poczytania

Pestki Dyni

Przygotowując się do suszenia pestek z dyni, znalazłam wiele wzmianek o tym, że dynia Hokkaido - a właściwie jej pestki - nie nadają się na ten przysmak, zimowych wieczorów. Nie było natomiast zbyt wiele informacji , dlaczego się NIE nadaje. Postanowiłam sama to sprawdzić.
Robiąc pure dyniowe (http://www.mojewypieki.com/post/puree-z-dyni) postanowiłam odłożyć troszkę pestek i wysuszyć je na kaloryferze. Po dwóch dniach miałam efekt.

Pestki oczywiście pięknie wyglądały, ale.... były kruche i nie miały, cóż, samej pestki. Trudno to właściwie opisać, gdyż po wysuszeniu została sama skórka a w środku była tylko wyschnięta bibułka. Dlatego szkoda czasu na suszenie pestek z dyni Hokkaigo. Wierzcie, mi więcej jest do zjedzenia jak spróbujecie jej pestek, na surowo. Nie byłabym sobą gdybym Wam nie pokazała jak wyglądają pestki z innej dyni, tym razem makaronowej :) Pychota