Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2016

Matką być

Od jakiegoś czasu, moje dzieci na zmianę , lub jedno po drugim , chorują . Ponieważ moim głównym zawodem, od kilku już lat, jest zawód szumnie zwany MAMA, nie pozostaje mi nic innego jak siedzieć z nimi i trwać przy nich w tej ciężkiej sytuacji. Ciężkiej nie tylko dla nich ,ale również dla nas, rodziców. Zresztą według niektórych osób, nie powinnam mieć innych zainteresowań jak dzieci i dom, więc w czym problem? Ale wracając do mojego zawodu….,w sumie nie tylko mojego ,bo MAM znam bardzo dużo a jeszcze więcej nie znam i nigdy nie poznam, ale podejrzewam ,że jest też grupa takich jak ja, które próbują połączyć wszystko do kupy i stosują wielozadaniowość. Proszę nie mylić tego z Perfect Housewife, bo do perfekcyjności jest mi baaardzo daleko. Albo gotuje, albo sprzątam. Nie umiem robić tego wszystkiego jednocześnie. Dla mnie wielozadaniowość, kojarzy się bardziej z próbą bycia dobrą mamą i próbą stworzenia czegoś swojego. Zawodów, których się wyuczyłam i czasami w nich pracuje jest kilka…

Chwile szczęścia

Dwa tygodnie temu było jedno z najważniejszych dla mnie świąt. Dzień Babci i Dziadka. Sama mam to szczęście, że dziadków jeszcze posiadam. Kochaną Babcię Zosię i Dziadka Stasia. Oraz Babcię po mężu J , ale też kochaną i wspaniałą – Babcię Alicję. Cieszę się, bo dzięki temu i moje dwa małe Aniołki, mają kochane PraBabcie i PraDziadka. Dzięki takim świętom przypomina mi się moje własne dzieciństwo. Dlatego cały tydzień tworzyłam dla nich małe upominki .





Moje wspaniałe starsze dziecię, chcąc też twórczo podziałać razem ze mną robiło swoją wersję laurek, które też pięknie wyszły


Do zobaczenia :)