piątek, 14 listopada 2014

Jeszcze jesiennie

Każdy człowiek ma takie chwile, momenty lub sytuacje, w których jest kreatywny i innowacyjny. Super jak jest to godzina na przykład tuż po przebudzeniu, w porze obiadowej lub choćby pod prysznicem. Mnie, na moje, niestety  nieszczęście, pomysły nachodzą tuż przed snem. A najgorsze z tego wszystkiego jest to, że rano mało co pamiętam. Zwykle noszę przy sobie zeszyt lub jakiś notes. Nawet przy łóżku się jakiś znajdzie. Ołówek, mój specjalny - również w kilku wersjach (długi, krótki) - też się zawsze znajdzie. Doszło do tego ,że mam 5 zeszytów, w tym również notesów. Powiem szczerze, bardzo rzadko do nich zaglądam. Podejrzewam, że problem leży w tym iż ciężko mi jest się rozczytać :) , oraz w tym że moje małe szczęście też lubi rysować tam gdzie mama. Może kiedyś uda mi się zrealizować chociaż część, tych moich kreatywnych planów. Do kilku się nawet zabrałam i podzieliłam z mądrzejszymi ode mnie. Może....
A teraz z innej perspektywy. Uparłam się na foto-dokumentowanie jesieni i oto co z tego wyszło:














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz