Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2014

Powoli do przodu

Trochę się przez te dwa tygodnie wydarzyło. Oprócz braku czasu, spowodowanego nawałem prac świątecznych, mąż mi się pochorował. Biedaczysko, korzonki go dopadły. Poza tym , moja ukochana siostrzyczka urodziła córeczkę - Marysię. Jest cudna i taka malusia. Słodki mały miś. Pudełko dla Marysi już się tworzy. A w międzyczasie robię dla niej specjalny kocyk. Specjalny bo w odcieniach czarno - białych. Takich jakie noworodki rozpoznają. Chciałam jeszcze zrobić dla niej edukacyjną kostkę. ale to już chyba na Święta. Na razie jest za mała.
Znalazłam natomiast, nie gdzie indziej jak na targu w Grodzisku Mazowieckim, Panią, która wśród ubrań które sprzedaje, pokazuje swoje prace rękodzielnicze. No cuda, mówię Wam. Są tam kocyki dla dzieci, szydełkowe i materiałowe zabawki, zawieszki do smoczków i wiele innych różności. Jak tylko uda mi się znów wyskoczyć na targ to przyniosę jakieś fajne informację na jej temat.
Chciałam się jeszcze podzielić z Wami moimi ostatnimi pracami. Oto i one :
moje rę…

Jeszcze jesiennie

Każdy człowiek ma takie chwile, momenty lub sytuacje, w których jest kreatywny i innowacyjny. Super jak jest to godzina na przykład tuż po przebudzeniu, w porze obiadowej lub choćby pod prysznicem. Mnie, na moje, niestety  nieszczęście, pomysły nachodzą tuż przed snem. A najgorsze z tego wszystkiego jest to, że rano mało co pamiętam. Zwykle noszę przy sobie zeszyt lub jakiś notes. Nawet przy łóżku się jakiś znajdzie. Ołówek, mój specjalny - również w kilku wersjach (długi, krótki) - też się zawsze znajdzie. Doszło do tego ,że mam 5 zeszytów, w tym również notesów. Powiem szczerze, bardzo rzadko do nich zaglądam. Podejrzewam, że problem leży w tym iż ciężko mi jest się rozczytać :) , oraz w tym że moje małe szczęście też lubi rysować tam gdzie mama. Może kiedyś uda mi się zrealizować chociaż część, tych moich kreatywnych planów. Do kilku się nawet zabrałam i podzieliłam z mądrzejszymi ode mnie. Może....
A teraz z innej perspektywy. Uparłam się na foto-dokumentowanie jesieni i oto co z …

W wolnym czasie

Troszkę mnie nie było , ale nie dlatego , że nie chciałam. Czas, jakoś tak, zaczął mi się kurczyć, a dni za szybko zmieniały się w noce. Ponadto postanowiłam doprowadzić moje mieszkanie do jako takiego stanu użytkowania, więc każdą wolną chwilkę przeznaczałam na tworzenie. A niestety nie było ich zbyt dużo. A co do sprzątania - nie wyszło tak jak chciałam. Za miast idealnego porządku, co chwilę musiałam coś podnosić lub poprawiać. Zrezygnowałam po tygodniu. To jeszcze nie Święta, więc nie musi być idealnie. Ale i tak byłam do tyłu z moim rękodziełem. Dlatego z opóźnieniem, ale jest. Obiecałam zakładkę - oto i ona.












A z racji święta Dyni :) porobiłam troszkę pajączków. Nie wiem tylko czy je wyjmować bo moje małe szczęście bardzo się ich boi.

Worek na klocki nadal jest w trakcie realizacji, gdyż coś innego przyciągnęło moją uwagę :).
Niedawno udało mi się odnowić znajomość z koleżanką z liceum. Szok niesamowity, zwłaszcza że nie widziałyśmy się jakieś 10 lat. Nie obyło się bez pisków. Okaza…